Msza Święta oraz spotkanie dla rodziców po Stracie Dziecka!!! Zapraszamy

Msza Święta oraz spotkanie dla rodziców po Stracie Dziecka!!! Zapraszamy

3.01.2013 ok godz 16 Marysia dołączyła do grona ANIOŁKÓW [*]

„W księdze życia Anioł zapisał datę Twoich narodzin…

Zamykając ją, wyszeptał:ZBYT PIĘKNA DLA ZIEMI…



sobota, 17 listopada 2012

2012-11-17


Tak jak zapowiadaliśmy poprzednio, pod koniec października byliśmy u okulisty. Mr. Shafiq znów dwukrotnie pogratulował rodzicom wspaniałego dziecka ;). Jeśli chodzi o soczewkę to powiedział, że skoro jej nie akceptuję, to zostaniemy przy okularach. Za 2 miesiące, na kolejnej wizycie możemy spróbować jeszcze raz z soczewką, a może zmienimy okulary. Zobaczymy...
Na przełomie października i listopada gościliśmy ciocię Magdę, która spędziła u nas prawie tydzień. Jej wizyta była dla nas czasem odpoczynku (bynajmniej fizycznego ;q) i odreagowania. Chodziliśmy na zakupy i na spacery. Jako, że ciocia odwiedziła nas w okresie Wszystkich Świętych, to zgodnie z tutejszą tradycją zebraliśmy tyle dzieci ile się dało i wyruszyliśmy w wigilię tego święta pukać do drzwi pobliskich mieszkań z zawołaniem ”trick or treat?”. Oczywiście byliśmy fantastycznie przebrani. Ja byłam słodką dynią :q
W ubiegłym tygodniu kilka dni byłam markotna. I to bardzo. Rodzice nie mogli uwierzyć, że bez powodu co chwilę popłakuję. Najprawdopodobniej to przez ząbki. Tata wypatrzył, że chyba druga jedynka u góry wychodzi – najwyższy czas! Ponadto męczy mnie trochę katarek. Rodzice nie wykluczają jednak możliwości, że jako, że jestem coraz bardziej „kumata”, to może po prostu próbuję swoich sił, ile można uzyskać płaczem ;).
Rodzice cały czas próbują mnie utuczyć i nic z tego nie wychodzi. Nie chcę jeść. Jak raz zjem więcej to potem przez kilka godzin potrafię z uporem odwracać buzię od kubeczka i zaciskać usta. Może to też wina zębów, ale rodzice się martwią. A przecież ja jestem taką małą słodką „Calineczką”
Na początku tego tygodnia odwiedziły nas dwie panie terapeutki, jedna z nich będzie raz w tygodniu rehabilitować moje oczka, a druga jest od wczesnej edukacji, czyli zapewne będzie się ze mną duuużo bawić. Zajęcia te zaczynamy od grudnia.
W dalszym ciągu rodzice szukają dla mnie prywatnej rehabilitacji ruchowej, najlepiej metodą Bobath. Niby metoda wywodzi się z Anglii, ale strasznie trudno tu znaleźć terapeutów. Jest to bardzo ważne dla mnie, ponieważ rehabilitacje, które mam raz w tygodniu polegają na tym, że prawie całą godzinę jestem trzymana w pozycji siedzącej i fizjoterapeutka się ze mną bawi. Bardzo lubię zabawy z panią Liz, ale taki rodzaj ćwiczeń, w dodatku raz w tygodniu to naprawdę niewiele. Mam prawie 22 miesiące, a wciąż nie potrafię nawet samodzielnie siedzieć, o raczkowaniu nie wspomnę...



















allplayerKalendarz na stronę